Może jestem nawiedzona
Owładnięta i natchniona
Może jestem sama z siebie
Samotna w swojej potrzebie
Dusza ludzka i zwierzęca
Tak na co dzień jak od święta
Nawiedzona i wyklęta
Natchniona i owładnięta
Może jesteś urzeczona
Samotnością nawiedzona
Może jesteś zbyt przejęta
Tak na co dzień jak od święta
Od poczęcia do narodzin
W świetle szarych mrocznych godzin
Może jesteś przepełniona
Nawiedzona i natchniona
Ja wiem jak to jest kiedy spać ci się chce
I znikąd nijak nie nadchodzi sen
I wiem co to znaczy gdy urywa się film
W którym główną rolę gram ja jako ty
Może jesteś sama z siebie
Samotna w swej potrzebie
Może jesteś w swym natchnieniu
Sama naprzeciw stworzeniu
Duszo moja duszo nasza
Nikt nas tutaj nie zaprasza
I obecność ta niczyja
Tak łatwo nam przemija
Ja wiem jak to jest kiedy spać ci się chce
I znikąd nijak nie nadchodzi sen
I wiem co to znaczy gdy urywa się film
W którym główną rolę gram ja jako ty
Tu nie ma nic nienormalnego,
Że każdy szuka czegoś innego,
Że każdy idzie własną drogą.
Nie zmuszaj nikogo żeby szedł za tobą.
Chyba dobrze, dobrze o tym wiesz.
Jeśli potrafisz, możesz żyć jak chcesz.
Chyba dobrze, dobrze o tym wiesz.
Jeśli potrafisz, możesz żyć jak chcesz.
Ref: Family front wake up, wake up.
I tak mijają dzień za dniem.
Początek i koniec jest jak sen.
Żadna chwila nie powtórzy się.
Każdą jak najlepiej przeżyć chciej.
Chyba dobrze, dobrze o tym wiesz.
Jeśli potrafisz, możesz żyć jak chcesz.
Chyba dobrze, dobrze o tym wiesz.
Jeśli potrafisz, możesz żyć jak chcesz.
Ref: Family front wake up, wake up.
Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
Przed mocą Twoją się ukorzę.
Ale chroń mnie Panie od pogardy
Od nienawiści strzeż mnie Boże.
Wszak Tyś jest niezmierzone dobro
Którego nie wyrażą słowa.
Więc mnie od nienawiści obroń
I od pogardy mnie zachowaj.
Co postanowisz, niech się ziści.
Niechaj się wola Twoja stanie,
Ale zbaw mnie od nienawiści
Ocal mnie od pogardy, Panie.