Ocean w nas śpi

I horyzont z nas drwi
Płytka fala fałszywie się mieni
A prawdziwy jest rejs
Do nieznanych ci miejsc
Kiedy płyniesz na przekór przestrzeni

I na tej z wielu dróg
Po co ci para nóg
I tak dotrzesz na pewno do końca
Nie potrzebny ci wzrok
Żeby wyczuć swój krok
I nie musisz wciąż radzić się słońca

Wielbicieli i sług
Tłum ci zawisł u nóg
To wolności twej chciwi strażnicy
Zaprowadzisz ich tam
Gdzie powinieneś być sam
Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy

Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli

Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni

By przy śmierci twej być
Płakać śmiać się i drwić
To jedyny cel twojej eskorty
Oddaj komuś rząd dusz
I na własny szlak rusz
Tam gdzie żadne nie zdarzą się porty

Mówić będą żeś zbiegł
Ale wyjdą na brzeg
I zdradzieckie ci lampy zapalą
Ale ty patrząc w dal
Płynąć będziesz wśród fal
Aż sam wreszcie staniesz się falą


Trrrrrrrr bwoy! habakuk vavamuffin at di style 

we said a familly front!
fe di all badmen fe di all women fe di all da gall
love at di danshall
tam gdzie teo teo teoria zastępuje działanie
moja noga tam moja noga tam nie postanie
tam gdzie teo teo teologia zamiast wiary
nie dla mnie marmury tak sygnety i złote puchary stary
błagam błagam dajmy temu tutaj juz spokój
jestem nielegalny bo nie szybuję w amoku
tam gdzie złoto fury i gouda dada
tam gdzie debata tam gdzie decyzja polityka zapada
wada moja tak wada moja tak moja wada że
nie kręci mnie zasada
wokól której to wszystko jest tu obleczone
bądźmi nielegalni bracie przejdź na naszą stronę
mam jedną nielegalną kieszeń
gdzie skryta roślina służąca do uniesień
sień w której stoję też bywa nielegalna
nielegalny mój mózg i myśli ferajna
habakuk jest nielegalny jak prawda
rub pulse jest nielegalny jak sprawiedliwość
reggaeneratorowi też z chęcią włożyli by kaftan
pablo i pavo też są nielegalni dość

Nielegalna siła, nielegalna sesja
Kiedy Bob One nawija to ze strachu drży bestia
Obgryza pazury do krwi, jeden do zera
Family Front prowadzi, ja to wiem
Nadejdzie ta chwila, nadejdzie ten dzień
Nie schowasz się w ciemność, nie schowasz się w cień
Tak, nielegalna siła przerwie twój spokojny sen
Tak, tak, ja to wiem

Z bananem na gębie i z podniesioną głową
Wypadam na miasto i pomykam dobrą drogą
Uśmiechami malowane ludzi twarze, to lubię!
Pogoda ducha to moja mapa na pewno się nie zgubię
Czasu mam tyle ile tego czasu mieć mam
Gram to gram, a jak nie gram to wtedy nie gram
I nie interesuje mnie po ile u deala gram
Palę wtedy kiedy mam, a kiedy nie mam
Wiem to ja, wiemy to my, rozbijamy na atomy
Wybudowane na omamianiu ich dumne plany
Dealer jada to samo gówno co politykier
Ja tobie mowie, ze as pik ma mniej niż król kier
No bo serce odwrócone koloru czarnego
Nie ma w sobie tyle mocy co koloru czerwonego serce, które
Emanuje dobrem, by się lepiej żyło
Reggaenerator was pozdrawia pokój i miłość

Ja nie walczę, dlatego nie przegrywam
Ja nie walczę, dlatego nie wygrywam
Roots and culture, to ma alternatywa
Dziś na starcie do przodu się wyrywam
Moja gadka płynie cała w pozytywach
Kiedy gada ze mną zjednoczona komitywa
Moja gadka płynie cała w pozytywach
Kiedy gada ze mną familijna komitywa

Otwierając oczy na kolejny dzień spoglądam,
Dawniej za oknem czołg, teraz blok
Spontanicznie łapie oddech, dobra nie odrzucaj
To nauka, rap to moja forma
Ty nie musisz, ja serce oddam
Naturalnie miejscem moim Es Ce
Bo to, co ważne jak kwiat nie więdnie
Wolno przez życie pędzę
Mikrofon z długopisem na zmianę w ręce
Bo to co proste, ja zakręcę.

A ja odkręcam ze źródlaną wodą kran
Łyk swobody wypić, polecam dziś wam
To dobry stan, gdy do powiedzenia cos masz man
Konkretnego, z przekazem, nie jakiś chłam.
Gwarancje od nas na kilka lat masz,
że ta płyta obróci się jeszcze nie raz.
Tu reggae vibes, tu jest twój kwadrat
Za ponury stan w nim dostajesz mandat.
Przejmujemy stery dla ożywienia atmosfery
Rozkręcamy party czas posłodzić gorzkie żarty
Family Front gramy w otwarte karty
Brodi wokal lekko zdarty
Habakuk album czwarty.